Mam akwa z dwoma filtrami. Jeden wewnętrzny gąbka, drugi zewnętrzny fluval. Całość robi niezły wir w akwarium. Do tego jest dość dobre napowietrzanie. Do tego tylko grotki i korzenie. Raj dla zbrojników.
Jednak po wrzuceniu wieczorem mrożonki, po rozpuszczeniu część pokarmu się unosi i wiruje zgodnie z prądami w akwarium. Około 10 % osiada na filtrze gąbkowym, z 15 % łyka fluval. Czytałem, że filtrów raczej się nie wyłącza na czas karmienia.
Jak to jest u was. Czy nie zaszkodzi jakości wody i samej filtracji, jeśli te 15% ( z 1-2 kostek małych dziennie) trafi do fluvala?
A może na czas karmienia wyłączyć filtrację i napowietrzacz na 20 - 30 minut?
Dziękuję za pomoc.